• tad;james
  • sciernica listkowa
  • kiedy robi sie ciemno feel
  • oferty wczasow w gorach
  • magdalena wojnar krakow
  • Odmiana czasowników w czasie
    odmiana nazwisk przez przypadki
    Odmiana przez przypadki Mianownik
    Odmiana części mowy
    Odmiana imion polskich
    Odmiana nazw miejscowych
    odmiany hip hopu
    odmiany języka polskiego
    odmiana być po angielsku
    Odmiana imion
    odmiana języka
      aaaaPatrzysz na wypowiedzi znalezione dla frazy: Odmiana czasowników w czasieaaaa



    Temat: Norwedzy
    przesadzasz :PP chyba nie znam osoby, która czasami nie miałaby problemów z
    naszym językiem a w szczególności z odmianą czasowników w czasie przeszłym...

    dopóki nie mówisz "poszłem" nie jest z Tobą tak źle :PPP Przeczytaj resztę odpowiedzi





    Temat: Angielskojęzyczny lep na turystów
    To doskonale!
    Gość portalu: turysta napisał(a):

    > Pomysł jak najbardziej godny pochwały i jestem za tylko chciałam
    > zwrócić uwagę
    > na szerszą perspektywę... Miałam okazję podróżowac po wielu
    > europejskich krajach i nie jest to standard, iż we Włoszech,
    > Hiszpanii czy Francji znajdę kogoś kto mówi choćby po angielsku

    To doskonale! Oznacza to, że oddzielamy się od krajów, które bezpodstawnie
    uznają swój język za ważniejszy od angielskiego. Listę podałe/aś wyżej. W
    większości zjedliśmy swoją dumę i

    > Najświeższe doświadczenie - regionalne włoskie linie lotnicze -
    > żadna stewardesa nie mówiła po angielsku, w gre wchodził tylko
    > włoski.

    I o czym to świadczy? Że Polska wyprzedziła Włochy nie tylko we wskaźniku
    przyjazności dla biznesu (poważnie!), ale też przyjazności dla turystów. Sam/a
    dobrze wiesz, że z drugiej strony bieguna są kraje takie jak Szwecja czy
    Niderlandy, gdzie nawet pijany żul w parku zna angielski.

    > Teraz może przemówi przeze mnie trochę nacjonalizm, ale podróżując
    > poświecie nie spotkałam się z napisami w języku polskim (nawet w
    > Czechach),

    W Słowacji są. A zresztą co to za argument?

    > nie mówiąc o znajmości tego języka nawet w ościennych krajach.

    Bez przesady, prostym polskim posługiwałem się zarówno w Czechach, jak i w
    Niemczech Wschodnich (regiony sorbskie, np. Cottbus).

    > Skoro Niemcy, Anglicy, Włosi czy Hiszpanie wymagają od nas abyśmy
    > na ich terenie posługiwali się ich językiem,

    To nadużycie. Pracowałem w Niemczech nie raz, i ani razu nie musiałem znać
    niemieckiego. Fakt, że środowisko było wykształcone, ale na ulicy było podobnie:
    _wszyscy_ (podkreślam) z wyższym wykształceniem w Niemczech zachodnich mówią po
    angielsku, od pani w aptece, do księgowej w firmie.

    Co do Francuzów, to tylko ci we Francji mają kompleksy. W Szwajcarii idzie
    porozmawiać po angielsku bez problemu.

    A propos Anglików, to żaden z nich nie wymaga od Ciebie, żebyś mówił/a jego
    językiem ;). Wystarczy znać standard English, "RP" nie jest wymagany.

    > to dlaczego nie wymagać od nich, żeby choć spróbowali poznać nasz
    > język...

    Ciągle ta sama bezsensowna gadka...

    Odpowiedź jest prosta, 1) bo my niewiele znaczymy w świecie, 2) polski nie
    reformował się od kilkuset lat i obecnie jest językiem idiotycznie
    skomplikowanym, z masą bezpodstawnych wyjątków, chociażby wół->wołu. To dopiero
    początek schodków przy nauce polskiego, do tego dochodzi odmiana czasowników w
    czasie przeszłym (nawet w rosyjskim tego nie ma), inna odmiana rzeczowników
    reprezentujących ludzi i nie-ludzi (klient-klienci-klienty) itp.

    Tych idiotyzmów jest tyle, że pewnie nadal zastanawiasz się co to są "klienty",
    a zapewniam, że to poprawne...


    Przeczytaj resztę odpowiedzi