• gofin wdawnictwo podatkowe
  • super mario sunshine noki bay
  • indeks 495
  • annabel croft
  • miasta urzad miasta bydgoszczy
  • RTS Threshold ustawienia
  • Felix Hotel Warszawa
  • drinki spis skadnikw
  • Robtki rczne serwetki
  • Odpowiedzialność deliktowa
    odpowiedniki polskich imion
    Odpowiedź na list motywacyjny
    odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości
    odpowiedzi na rozmowie kwalifikacyjnej
    odpowiedzi na test gimnazjalny
    Odpowiedzialność karna pracownika
    odpowiedzialność majątkowa pracownika
    Odpowiedzialność małżonków za długi
    Odpowiedzialność materialna pracownika
    Odpowiedzialność odszkodowawcza państwa
      aaaaPatrzysz na wypowiedzi znalezione dla frazy: Odpowiedzialność deliktowaaaaa



    Temat: Obecnie mam 14 lat.

    petergriffin wrote:
    Jeśli dzieciakowi wpłacisz kasę a on cię oleje to będziesz miał o wiele
    większe problemy ze zwrotem należności, niż w przypadku dorosłych.


    No nie tak całkiem. Jest jeszcze odpowiedzialność deliktowa.
    Art. 415 KC i następne, a zwłaszcza art. 426.
    Przeczytaj resztę odpowiedzi





    Temat: Pytanie o karte kredytowa w Citibank Handlowy
    2005-12-15 13:39- tak przynajmniej miał(a) ustawiony zegar systemowy
    Trzypion, gdy pisał(a):

    On Thu, 15 Dec 2005 12:34:54 +0100, Catbert <catb@wp.plwrote:

    | Nie w prawo, a w leworządnym.
    | Pozwolisz, że zacytuję Twoja wykładnię prawa:
    | "Prawo, to nie co było, a to, co da się udowodnić."
    To nie wykłaadnia, a ocena stanu obecnego 'prawa' w Polsce.

    | Sąd w ocenie faktów kieruje się także życiowym doświadczeniem (a
    | przynajmniej powinien) - i w państwie praworządnym nie da wiary, że do
    | zarządu powołano osobę niegramotną, gościa z wysypiska czy misia, który
    | siedzi - bo trudno, by sprawował skutecznie swoje obowiązki.

    W leworządnym nie da. W praworządnym zaś sąd uznaje, że każdy
    odpowiada za swoje czyny.


    Polecę lekturę działu IV kodeksu cywilnego, w szczególności art.82,
    83,84 i 86. Oczywiście mamy też termin zawity (w par.2 art. 88).
    Natomiast niekoniecznie ma rację Catbert pisząc o odpowiedzialności
    deliktowej, bo odpowiedzialność deliktowa wiąże się z powstaniem szkody
    (która nie musiała wystąpić). Jeśli wystąpiła, to problemem dowodowym
    byłoby udowodnienie winy.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi





    Temat: Pytanie o karte kredytowa w Citibank Handlowy
    On 12/15/2005 1:53 PM, yayco wrote:


    2005-12-15 13:39- tak przynajmniej miał(a) ustawiony zegar systemowy
    Trzypion, gdy pisał(a):

    | On Thu, 15 Dec 2005 12:34:54 +0100, Catbert <catb@wp.plwrote:

    | Nie w prawo, a w leworządnym.

    | Pozwolisz, że zacytuję Twoja wykładnię prawa:
    | "Prawo, to nie co było, a to, co da się udowodnić."

    | To nie wykłaadnia, a ocena stanu obecnego 'prawa' w Polsce.

    | Sąd w ocenie faktów kieruje się także życiowym doświadczeniem (a
    | przynajmniej powinien) - i w państwie praworządnym nie da wiary, że
    | do zarządu powołano osobę niegramotną, gościa z wysypiska czy misia,
    | który siedzi - bo trudno, by sprawował skutecznie swoje obowiązki.

    | W leworządnym nie da. W praworządnym zaś sąd uznaje, że każdy
    | odpowiada za swoje czyny.

    Polecę lekturę działu IV kodeksu cywilnego, w szczególności art.82,
    83,84 i 86. Oczywiście mamy też termin zawity (w par.2 art. 88).
    Natomiast niekoniecznie ma rację Catbert pisząc o odpowiedzialności
    deliktowej, bo odpowiedzialność deliktowa wiąże się z powstaniem szkody
    (która nie musiała wystąpić). Jeśli wystąpiła, to problemem dowodowym
    byłoby udowodnienie winy.


    Zakładam jedynie pewien stan hipotetyczny, który nie musi mieć miejsca -
    ale jest możliwy :-)

    Pzdr: Witek

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Pytanie o karte kredytowa w Citibank Handlowy
    2005-12-15 13:56- tak przynajmniej miał(a) ustawiony zegar systemowy
    Catbert, gdy pisał(a):


    | Polecę lekturę działu IV kodeksu cywilnego, w szczególności art.82,
    | 83,84 i 86. Oczywiście mamy też termin zawity (w par.2 art. 88).
    | Natomiast niekoniecznie ma rację Catbert pisząc o odpowiedzialności
    | deliktowej, bo odpowiedzialność deliktowa wiąże się z powstaniem
    | szkody (która nie musiała wystąpić). Jeśli wystąpiła, to problemem
    | dowodowym byłoby udowodnienie winy.

    Zakładam jedynie pewien stan hipotetyczny, który nie musi mieć miejsca -
    ale jest możliwy :-)

    Pzdr: Witek


    Dlatego napisałem, rację masz "niekoniecznie", a nie, że jej nie możesz
    mieć wcale.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: pytanie do licencji Delphi
    Witam

    Czy istnieje coś takiego jak Delphi w wersji nieodpłatnej? Nie mam na
    myśli wersji "testowej", jak to jest ujęte w dokumencie opisującym
    licencję. Chodzi o kompilację darmowego programu dla grupy hobbystów.
    Czy można brać pod uwagę Delphi przy takich założeniach? Przyznaję, że
    ciężko mi przebrnąć przez licencję Borlandowską. Przeglądałem pobieżnie
    archiwum grupy, ale nie znalazłem jednoznacznego wyjaśnienia. Za wszelką
    pomoc z góry dziękuję.

    I jeszcze jedno, co to jest "odpowiedzialność deliktowa"?

    Pozdrawiam
    Bartłomiej Turos

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: lol 3 lata wiezienia... :)
    Andrzej Rosa napisał(a):


    Zbigniew Okoń wrote:
    | art. 6 pkt 11 pr.aut. (w obecnym skądinąd brzmieniu): skutecznymi
    | technicznymi zabezpieczeniami są techniczne zabezpieczenia umożliwiające
    | podmiotom uprawnionym kontrolę nad korzystaniem z chronionego utworu lub
    | artystycznego wykonania poprzez zastosowanie kodu dostępu lub mechanizmu
    | zabezpieczenia, w szczególności szyfrowania, zakłócania lub każdej innej
    | transformacji utworu lub artystycznego wykonania lub mechanizmu kontroli
    | zwielokrotniania, które spełniają cel ochronny,

    Tak z ciekawości pytam.

    Co by nasze prawo miało do powiedzenia na słynne rootkity Sony?

    Dla orientacji przypomnę, że Sony swego czasu kontrolowało ilość kopiowanych
    utworów przy pomocy ukrytego oprogramowania, które działało na prawach
    administratora (normalnie rootowali windę).  W usiech ich za to po sądach
    ciągają, ale ciekaw jestem czy i u nas by ciągali.

    BTW - ten w założeniach niegroźny rootkit miał błędy i hakerzy nauczyli się
    je wykorzystywać do przejmowania kontroli nad maszynami.  Podobno sporo
    robactwa się przez ten rootkit rozmnożyło.


    IMHO wchodziła by w grę normalna odpowiedzialność deliktowa (art. 415 i
    nast. k.c.). Do tego może jakiś przepis k.k., ale na tym to się juz nie
    znam.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: lol 3 lata wiezienia... :)
    Osoba przedstawiająca się jako *Zbigniew Okoń* stuknęła w klawisze i
    oto co powstało:


    IMHO wchodziła by w grę normalna odpowiedzialność deliktowa (art. 415
    i nast. k.c.). Do tego może jakiś przepis k.k., ale na tym to się juz
    nie znam.


    O ile kojarzę Sony informowało użytkownika, że to oprogramowanie jest
    instalowane. Wykluczałoby to odpowiedzialność opartą na zasadzie winy.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: lol 3 lata wiezienia... :)
    Olgierd napisał(a):


    Osoba przedstawiająca się jako *Zbigniew Okoń* stuknęła w klawisze i
    oto co powstało:

    | IMHO wchodziła by w grę normalna odpowiedzialność deliktowa (art. 415
    | i nast. k.c.). Do tego może jakiś przepis k.k., ale na tym to się juz
    | nie znam.

    O ile kojarzę Sony informowało użytkownika, że to oprogramowanie jest
    instalowane. Wykluczałoby to odpowiedzialność opartą na zasadzie winy.


    A niby dlaczego? Sony wie o tym, albo powinno wiedzieć, że instalowane
    oprogramowanie obniża poziom bezpieczeństwa systemu komputerowego. Nie
    informuje o tym użytkownika (informuje jedynie o instalowaniu
    zabezpieczenia DRM). Ergo - jest wina Sony.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: jeszcze jedna zagadka
    On 17 Aug 1998, Marek Lugowski wrote:

    #Nie potrzeba:  chodzi o dziedziny Amerykanskiego prawa:  kodeks kryminalny
    #to criminal law, i podobnie contract law i tort law.  Tort law pokrywa
    #skarzenia na temat urazen i strat spowodowanych przez podobno odpowiedzialne

    Chyba rozumiem ze chodzi o odpowiedzialnosc deliktowa, za szkody?

    #prywatne i korporacyjne jednostki (persons).  Or something.  Odszkodowania
    #zasadzone + punitive damages.

    Czy "punitive damages" to sa jakies dodatkowe represje, procz
    odszkodowania?

    #Contract law to raczej samoopisujace -- umowy, zlamane lub inaczej
    #interpretowane.

    Just say prawo umow...

    GSN

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Liability contra responsibility ang>pl


    Mam maly problem z przetłumaczeniem słów liability i responsibility.
    Obydwa
    znaczą odpowiedzialność, ale jak je przetłumaczyć jeśli sie ma oba w
    tekscie??? Dla ułatwienia przytocze fragment tekstu, który sprawia mi
    trudność:


    w polskim kodeksie cywilnym jest rozróżnienienie między "odpowiedzialnością
    deliktową" i "odpowiedzialnością kontraktową", nie podejumuje się jednak
    porównania polskiego systemu i anglosaskiego (nie wiadomo zresztą jakiego) i
    nie wiem, czy są to rzeczywiście odpowiedniki, ale można poczytać np. tutaj:
    "W systemie prawa polskiego występują dwa rodzaje odpowiedzialności
    cywilnej: - odpowiedzialność cywilna deliktowa będąca następstwem czynu
    niedozwolonego (art.415 k.c. i następne) - odpowiedzialność kontraktowa z
    tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471
    k.c.)"
    http://www.merkuriusz.com.pl/archiwum/b96podst.htm

    N.B. Jerzy Pieńkos w Słowniku Prawniczym nie potwierdza hipotezy:
    odpowiedzialność deliktowa - liability in tort, tortious liability
    odpowiedzialność kontraktowa - contractual liability


    I jeszcze jedna sprawa. Ja przetlumaczyć slowo redress w takim tytule: '
    workshop on liability and redress' ????


    warsztaty na temat odpowiedzialności prawnej i odszkodowań?

    pozdrawiam,
    paweł

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: [ Ko ] Skarga na kontrolerów biletów w MZK


    Maciej Makula wrote:
    Art. 14 par. 2 KC :-)
    Niwątpliwie umowa przewozu zawarta w drodze skorzystania z KM jest
    drobną, bieżącą...


    A rażące pokrzywdzenie w przypadku nałożenia kary dodatkowej? ;)


    | Przesadziłeś, choć...
    Nie przesadziłem ;-)


    jw


    | Nie ma podstawy do tego.
    Wina w nadzorze?


    Tak, ale opłata dodatkowa to nie odpowiedzialność deliktowa.

    KG

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: PZU- odszkodowanie


    Hmmm...
    Mialem wypadek nie z mojej winy - rozliczany z OC sprawcy. Likwidator
    stwierdzil, ze 'szkoda calkowita'. Wartosc samochodu 30.000,
    wyplacili 12.000.


    oklamali cie - moge na prv poprosic nazwe firmy (i jesli to mozliwe imie i
    nazwisko likwidatora - bo jakos podejrzewam, ze albo PZU albo Allianz)
    (wirtualnapol@wytnij-to.wp.pl)


    W takim razie co robic z reszta kasy?
    Do prokuratora?


    raczej niekwalifikuje sie - to nie przestepstwo


    Do sadu?


    cywilnego
    pozywasz sprawce, przypozywasz zaklad ubezpieczen


    Aha - wartosc uszkodzen byla ok. 36000.


    odpowiedzialnosci ZU wynika z Art.436 par.2 w zwiazku z Art.415 Kodeksu
    Cywilnego

    i tyle - sprawca odpowiada na zasadach ogolnych - ubezpieczenie pokrywa
    opowiedzialnosc cywilna sprawcy za szkody na mieniu i na osobie - czyli w
    przypadku twojego samochodu cala odpowiedzialnosc deliktowa sprawcy zwiazana
    z wypadkiem

    jednym slowem, zrobili cie w jajo, tak jak 99,9% innych poszkodowanych

    pozdrawiam
    Wirtualna,

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Zalana łazienka
    Marcin Olender <depila@gazeta.plnapisał(a):


    "Anna Nowaczyk" <anna-nowac@wp.pl

    | denerwuję. Co mogę i powinnam zrobić.

    Boże, jak to co? Kazać jej zapłacić za szkody - czy to nie oczywiste? Jej
    albo innej odpowiedzialnej osobie.

    Podst. pr. art. 415 kc.


    oj, tyle to ja sama wiem i nawet znam ten art. Problem w tym, ze podejrzewam,
    że ta Pani nie zechce zejść na dół do mnie, obejrzeć szkody i zapłacić za
    remont. I wiem co to jest odpowiedzialność deliktowa itd. Czy Ty myślisz, że
    w życiu jest wszystko takie oczywiste.
          a.n.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Zalana łazienka


    "freni " <fr@NOSPAM.gazeta.plwrote in message



    oj, tyle to ja sama wiem i nawet znam ten art. Problem w tym, ze
    podejrzewam,
    że ta Pani nie zechce zejść na dół do mnie, obejrzeć szkody i zapłacić za
    remont. I wiem co to jest odpowiedzialność deliktowa itd. Czy Ty myślisz,
    że
    w życiu jest wszystko takie oczywiste.
          a.n.


    Rozumiem, ze Ty to jestes Ty? :-)

    Jak znasz prawo, to czego o czekujesz od nas? Przeciez nie powiemy Ci co jej
    powiedzieć i jak nakłonić. Jak Cie zalewa, to należy Ci sie odszkodowanie i
    tyle. Jak nie zapłaci dobrowolnie to trzeba ja podać do sądu. Zebrać dowody,
    opinie rzeczoznawców, zdjęcia itp i walić pozwem. Tak załatwiana jest
    odpowiedzialność deliktowa. Co jeszcze chcesz wiedziec?

    Pozdrawiam

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Blad w sztuce lakarskiej


    na jakiej podstawie z deliktu skoro to nie SPZOZ wyrzadzil
    bezposrednio szkode, w przypadku umowy zlecenia art 120 KP nie stosuje
    sie??????


    na podstawie art. 430k.c. - dlatego z deliktu, podobnie jeżeli pracownik
    firmy wyrządzi szkodę z własnej winy przy wykonywaniu powierzonej czynności
    to odpowiada pracodawca z deliktu (żadnego kontraktu nie było). W przypadku
    odpowiedzialnosci ZOZu można mówić o zbiegu podstaw odpowiedzialności:
    kontrakt, bo umowa o świadczenie usług medycznych, delikt, bo podwładny Zozu
    wyrządził szkodę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Teoretycznie
    mozna żądać odszkodowania z obydwu podstaw wedle wyboru. Co korzystniejsze?
    Oczywiście odpowiedzialnosć deliktowa albowiem wtedy oprócz odszkodowania
    można żądać również zadosćuczynienia i renty na podstawie art. 444-445 k.c.,
    a to w końcu najczęściej główne żądanie.

    wowka

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Blad w sztuce lakarskiej
    On Mon, 19 Apr 2004 22:03:38 +0200, "wowka" <wow@poczta.gazeta.pl
    wrote:

    na jakiej podstawie z deliktu skoro to nie SPZOZ wyrzadzil
    bezposrednio szkode, w przypadku umowy zlecenia art 120 KP nie stosuje
    sie??????

    na podstawie art. 430k.c. - dlatego z deliktu, podobnie jeżeli pracownik
    firmy wyrządzi szkodę z własnej winy przy wykonywaniu powierzonej czynności
    to odpowiada pracodawca z deliktu (żadnego kontraktu nie było). W przypadku
    odpowiedzialnosci ZOZu można mówić o zbiegu podstaw odpowiedzialności:
    kontrakt, bo umowa o świadczenie usług medycznych, delikt, bo podwładny Zozu
    wyrządził szkodę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Teoretycznie
    mozna żądać odszkodowania z obydwu podstaw wedle wyboru. Co korzystniejsze?
    Oczywiście odpowiedzialnosć deliktowa albowiem wtedy oprócz odszkodowania
    można żądać również zadosćuczynienia i renty na podstawie art. 444-445 k.c.,
    a to w końcu najczęściej główne żądanie.

    ehhh nie tak : 430 nie zastosujesz stosuje sie art 420 w zw. 417.

    Pozdrowienia Mad

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Odpowiedzialnosc deliktowa a kontraktowa


    Witam

    Czy mozna jest wylaczyc odpowiedzialnosc deliktowa ustanawiajac
    odpowiedzialnosc kontraktowa?

    Kontraktowa odpowiedzialnosc jest umowna sankcja za nienalezyte wykonanie
    umowy. Jednak czy dotyczy odpowiedzialnosci za czyny niedozwolone?

    Dwie mozliwosci:
    1. Odpowiedzialnosc kontraktowa obejmuje odpowiedzialnosc deliktowa nawet
    jesli nie ma w umowie zapisu mówiacego o objeciu odpowiedzialnoscia
    kontraktowa odpowiedzialnosci za czyny niedozwolone.
    2. Umowa expressis verbis ustala odpowiedzialnosc kontraktowa za czyny
    niedozwolone.

    Czy pkt.2 (a moze i pkt 1) ma zastosowanie?


    Ani jednej ani drugiej odpowiedzialności nie można wyłączyć. Przepisy ius
    cogens.
    Twój punkt pierwszy i drugi sa błędne - mylisz pojęcia.
    ad. 1 - opowiedzialność kontraktowa nie obejmuje odpowiedzialności
    deliktowej (odpow.kontraktowa - odpow. wynikająca z zobowiązań umownych;
    odpow. deliktowa - odpowiedzialność pozaumowna)
    ad. 2 - umowa nie może ustalić odpow. kontraktowej za czyny niedozwolone.

    Polecam: art. 415 kc (delikt) i 471 kc (kontrakt) - i wszystko jasne

    seb

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Odpowiedzialność deliktowa
    Znalazłem cytat:

    "Odpowiedzialność deliktowa (z tytułu czynów niedozwolonych) jest
    odpowiedzialnością na zasadzie winy. W pewnych przypadkach odpowiedzialność
    ta powstaje mimo braku winy. Nie jest ona wtedy następstwem zastosowania
    zasady winy, lecz zasady ryzyka lub słuszności."

    Pytanie:
    W jakich przypadkach odpowiedzialność powstaje mimo braku winy? Kiedy na
    zasadzie ryzyka, kiedy na zasadzie słuszności?

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Odpowiedzialność deliktowa
    Użytkownik "Roman G." <roman.gaw@gazeta.SKASUJ-TO.plnapisał w
    wiadomości
    Znalazłem cytat:

    "Odpowiedzialność deliktowa (z tytułu czynów niedozwolonych) jest
    odpowiedzialnością na zasadzie winy. W pewnych przypadkach
    odpowiedzialność
    ta powstaje mimo braku winy. Nie jest ona wtedy następstwem zastosowania
    zasady winy, lecz zasady ryzyka lub słuszności."

    Pytanie:
    W jakich przypadkach odpowiedzialność powstaje mimo braku winy? Kiedy na
    zasadzie ryzyka, kiedy na zasadzie słuszności?

    --
    Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -


    http://www.gazeta.pl/usenet/

    Na przykład:
    Brak winy - 435 paragraf 1 kc
    Zasady słuszności - 419 kc

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Czy i ile mozna zazadac odszkodowania?
    On 18 Apr 2002 sir_t@poczta.onet.pl wrote:


    Zastanawiamy sie jednak jakiej kwoty mozna zazadac w takiej sytuacji.


    Nie ma to większego znaczenia, ponieważ przy orzekaniu roszczeń
    odszkodowawczych sąd może zasądzać ponad żądanie powoda (w sensie
    wysokości jak i rodzaju świadczeń) - art. 321 ust. 2 KPC. Musi to jednak
    być odszkodowanie oparte o odpowiedzialność deliktową, a nie tylko
    kontraktową.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Czy i ile mozna zazadac odszkodowania?


    | Zastanawiamy sie jednak jakiej kwoty mozna zazadac w takiej sytuacji.

    Nie ma to większego znaczenia, ponieważ przy orzekaniu roszczeń
    odszkodowawczych sąd może zasądzać ponad żądanie powoda (w sensie
    wysokości jak i rodzaju świadczeń) - art. 321 ust. 2 KPC. Musi to jednak
    być odszkodowanie oparte o odpowiedzialność deliktową, a nie tylko
    kontraktową.


    Dzieki za odpowiedz! Mnie jednak interesuje ta wysokosc kwoty jaka moge zazadac
    z tej racji, ze wolalbym uniknac postepowania sadowego, ktore moze ciagnac sie
    latami, a osiagnac ugode z firma, ktora jest winna zaistnialej sytuacji. Jestem
    laikiem w tych sprawach, a nie chcialbym sie przed przedstawicielem tej firmy
    osmieszac zadaniem groszy, albo sumy zbyt wygorowanej. Zapytam wiec tak: ile Ty
    bys zazadal, gdyby w Twoim nowym mieszkaniu na skutek zlego wykonania spadl Ci
    sufit (gruby tynk) na glowe? Chodzi mi o rzad wielkosci - setki, tysiace,
    dziesiatki tysiecy zlotych, czy moze jeszcze inna suma? Czy suma rzedu 3-5
    tysiecy to zbyt duzo, czy malo w takiej sytuacji? Czy firma o zasiego
    ogolnopolskim chcac uniknac postepowania sadowego na tyle moglaby sie zgodzic?
    Z gory dziekuje za kazda odpowiedz!

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: sprawa rodzinna - nietypowe


    "Mika" <tereferek@go2.plwrote in message


    (ciach)
    Istnieje takie przestępstwo, jak oszustwo.
    Art. 286 § 1 Kodeksu karnego:
    "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do
    niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
    WPROWADZENIA JEJ W BŁĄD albo (...) podlega karze pozbawienia wolności od 6
    miesięcy do 8 lat."

    Istnieje też cywilnoprawna odpowiedzialność deliktowa.
    Art. 415 Kodeksu cywilnego:
    "Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
    naprawienia."

    Pozdrawiam,
    MArta

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: kradzież dowodu osobistego


    On Sat, 20 Apr 2002, Marcin "Zapa" wrote:
        Jest taka sprawa. Pracuje w supermarkecie, idąc do pracy za kazdym razem
    mijam pomieszczenie ochrony. Zeby dostać kluczyk od szafki trzeba zostawic
    dowód osobisty ( i tu pierwsze pytanie - to jest chyba niezgodne z prawem...


    Nie mam zdania na ten temat.


    zabrać dowód ma chyba tylko prawo policja i inne organy panstwowe ? ). Po


    Przecież ci nie zabierają - wychodząc z pracy odbierasz go.


        I teraz do rzeczy. Za utrate mojego dowodu odpowiada firma
    ochroniarska - to napewno....  ale jak wygląda sprawa wzrotu kosztów
    wyrobienia nowego dowodu.... czy oni muszą mi za to zapłacic ? ( mi sie


    Jeśli ponoszą odpowiedzialność, to za normalne następstwa swojego
    zaniechania. A normalnym następstwem utraty dowodu jest konieczność
    złożenia wniosku o nowy, bo nie można pozostawać bez niego.

    Tylko że jeśli są to pracownicy supermarketu, to odpowiada za nich
    twój pracodawca, jeśli osobnej firmy - ta firma.


        W jaki sposób ( prawny oczywi cie ) moge sie domagać tych pieniędzy ?


    Oczywiście poprzez sąd.


        Jakie są wasze rady.... co powiedzieć, na co sie powołać.... ?


    Normalnie - zwykła odpowiedzialność deliktowa.

    PS. Popraw kodowanie.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Prosba o rade.
    Solo napisał/a:

    [...]


    Co do siły
    wyższej polecam lekturę orzeczenia SN z dnia 28.09.1971 r. II CR
    388/71 OSNC 1972/3/58 "odpowiedzialność deliktowa jest wyłączona z


    Drazac temat - czy jest gdzies definicja "sily wyzszej" lub
    "zdarzenia majacego cechy sily wyzszej"? Moze jakies przyklady?
    Troche mi sie to moze przydac kiedys w pracy:)

    Pozdrawiam
    obi
    o@skrzynka.pl

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Kazus dla ambitnych

    Hoobert wrote:


      Jeszcze przed działem spadku,


    spadkobiercy sprzedali majątek należącego do ojca przedsiębiorstwa
    Czesławowi K., informując go o toczącym się przed sądem procesie.


    Sprzedali majątek przedsiębiorstwa czy przedsiębiorstwo?


    Czy, na jakiej podstawie, i kto ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą z
    powodu niedojścia do skutku umowy przyrzeczonej?


    Podstawą mogłaby być chyba tylko odpowiedzialność deliktowa (culpa in
    contrahendo), ale wtedy to niekoniecznie tylko czynsz za dwa miesiące,
    390 par.1 kc nie za bardzo, chyba że udałoby się wykazać, że była jakaś
    propozycja  jeszcze przed upływem terminu na zawarcie umowy przyrzeczonej.

    kto - to zalezy od odpowiedzi na pytanie "co sprzedali spadkobiercy",
    można by się zastanowiać nad odpowiedzialnością osoby, z którą Marian M.
    zawarł umowę najmu.

    KG

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: zly pies, pomocy!


    On Mon, 11 Mar 2002, KRZEM wrote:
    No nic Ci nie grozi, pod warunkiem, że robisz to w czasie ataku psa i
    zbytnio z obroną snie przesadzasz. Inna sprawa to odpowiedzialność w
    przypadku, gdyby na ten gaz trzebaby mieć zezwolenie.


    Może uniknąć odpowiedzialności karnej (za zabicie psa odpowiada się z art.
    208 KK, jak za zniszczenie rzeczy, w grę wchodzi jeszcze art. 35 ustawy o
    ochronie zwierząt, ale nie będzie miał zastosowania w sytuacji obrony
    koniecznej). Jednak pozostaje odpowiedzialność deliktowa (art. 424 KC),
    dla uwolnienia się od której trzeba wykazać że nie wywołało się
    niebezpieczeństwa i nie można było mu zapobiec innymi środkami niż
    powzięte.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: zly pies, pomocy!


    Może uniknąć odpowiedzialności karnej (za zabicie psa odpowiada się z art.
    208 KK, jak za zniszczenie rzeczy, w grę wchodzi jeszcze art. 35 ustawy o
    ochronie zwierząt, ale nie będzie miał zastosowania w sytuacji obrony
    koniecznej). Jednak pozostaje odpowiedzialność deliktowa (art. 424 KC),
    dla uwolnienia się od której trzeba wykazać że nie wywołało się
    niebezpieczeństwa i nie można było mu zapobiec innymi środkami niż
    powzięte.


    Nie za bardzo to sobie wyobrażam. Ucieczka jest wykluczona.
    Inne rozwiązania? Najpierw grzecznie poprosić "Piesku, odejdź
    proszę", potem krzyknąć "Stój bo strzelam!" i psignąć gazem
    w powietrze, a dopiero potem, gdy już pies odskoczy trzymając
    w zębach moje jabłko adama, psiknąć mu w nos.

    Przy najbliższej okazji pogadam z gościem, a jak nie
    pomożę pójdę na spacer "na wabia" w jednej ręce gaz,
    w drugiej siekiera.

    Czym jeszcze oprócz w/w "Kodeks wykroczeń: Art. 77"
    mógłbym postraszyć właściciela psów? Bo ten artykuł
    wcale nie zmusi gościa do przemyśleń :((((
    Może jest coś konkretnie na temat pogryzień, szczucia itp?

    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam ... Miroo

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Ubezpieczenie zarządu włascicielskiego
    dozorca1 napisała:

    > Ja w kilku ubezpieczalniach chciałem w ten sposób ubezpieczyć
    > swój "właścicielski" zarząd. Żadna z nich nie zgodziła się. Bo to jest mniej
    > więcej tak, jakby ktoś sam się ubezpieczał przed skutkami swoich złych
    działań.
    >
    > Gdyby udało mu się zdobyć takie ubezpieczenie, to mógłby ubezpieczalnię
    > codziennie naciągać na odszkodowanie zachowując się mało stosownie.
    Wydaje mi się, że towarzystwa nie różnicują warunków umów od tego czy zarząd
    nieruchomością prowadzi się jako działalność zawodową, czy też jako ustawowy
    zarząd włascicielski.
    Ja przynajmniej nie spotkałem się z taką sytuacją.
    Odpowiedzialność deliktowa jest na pewno identyczna lecz co do kontraktowej
    można wątpić (obstaję, że tak).
    Inną sprawą jest uzyskanie odszkodowania.
    Ale teoretycznie za szkody wyrządzone przez Zarząd z powodu zaniechania lub
    błędnego działania, odpowiadać może ubezpieczyciel, ktory nastepnie będzie
    dochodził w postępowaniu regresowym, zwrotu od osoby fizycznej odpowiedzialnej
    za szkodę.
    pozdrawiam Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: zarządca zaproponował WM ubezpieczyć się na OC
    Ross6
    katalog zdarzeń z którego moze wynikać zobowiazanie do naprawienia szkody
    (odpowiedzialnośc deliktowa) opiera sie na art 415 kodeksu cywilnego mówiącego
    w skrócie : kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkode zobowiazany jest do jej
    naprawienia (o nastepnych art, zwłaszcza 434 nie wspomne)
    Teraz wysil wyobraźnię , pomyśl z ilu elementów zskłada sie budynek , co
    znajduje sie na posesji (działce) na której budynke stoi.
    Zycie wynajduje sytuacje których nie możesz przewidziec mimo że jesteś
    przekonany że budynek jest w dobrym stanie.

    Poza tym jest jeszcze jedna zaleta OC . Gdy ktoś przyjdzie z roszczeniem
    wyslesz go do ubezpieczyciela a nie będziesz sie z nim sam kłocił.

    grzesiek stumpf
    centrum ubezpieczeń
    Jaracza 73E Wrocław

    071/781-80-90
    0695/21-21-21

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: TK o artykule 1 ust. 2 ustawy o własności lokali
    fragment artykułu prawniczego
    Rudnicki Stanisław
    Monitor Prawniczy 2002/3/105
    artykuł

    Odpowiedzialność właściciela [nieruchomości] została ukształtowana jako
    odpowiedzialność deliktowa za własne zachowanie sprzeczne z ustawowym nakazem,
    oparta na zasadzie winy (art. 415 KC). Uzasadnia ją każdy, nawet najlżejszy
    stopień winy. Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: kilka pytań praktycznych z owl
    kilka pytań praktycznych z owl
    Witam,

    mam kilka pytań praktycznych i liczę na Waszą pomoc. Czy
    orientujecie się ile może kosztować w Warszawie 1 m kw strychu w
    kamienicy do adaptacji np na górnym Mokotowie? Wiem, ze ceny są
    różne, chodzi mi o orientacyjne liczby.
    I kwestia druga, czy w przypadku nie wykonywania uchwał wspólnoty
    dot. remontu, na skutek czego często mam awarię w mieszkaniu (gdyby
    wykonano te remonty awarii by nie było np powodzie, grzyb) można
    pozwać wspólnotę o odszkodowanie, a jeśli tak to który przepis
    wejdzie w grę? odpowiedzialnośc deliktowa z kc...?
    I trzecie pytanie, czy jeśli zarząd działa na swoją korzyść np
    przejmuje nieruchomość wspólną (mając zaplecze w postacji większości
    głosów w związku z rodzinnymi koligacjami w budynku, duża wspólnota
    ponad 20 lokali mieszkalnych) to czy można
    wystąpić z pozytywnym skutkiem o zarząd przymusowy. Ile kosztuje
    ustanowienie takiego zarządcy przymusowego? czy ktoś sie orientuje?
    proszę o sugestie Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: kilka pytań praktycznych z owl
    fulvia16 napisała:


    > I kwestia druga, czy w przypadku nie wykonywania uchwał wspólnoty
    > dot. remontu, na skutek czego często mam awarię w mieszkaniu (gdyby
    > wykonano te remonty awarii by nie było np powodzie, grzyb) można
    > pozwać wspólnotę o odszkodowanie, a jeśli tak to który przepis
    > wejdzie w grę? odpowiedzialnośc deliktowa z kc...?

    Jeśli jesteś członkiem tej wspólnoty to proponuję ciekawsze rozwiązanie. Uchwała nie jest wykonywana bo prawdopodobnie pieniążków brakuje. Podajcie wszyscy wspólnotę do sądu, jeśli wygracie to sami sobie wypłacicie odszkodowanie i dodatkowo pokryjecie koszty sądowe. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby sądzić się z samym sobą?
    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: P2P: Tata robi to bez przerwy
    Ano. Kolejny nierzetelny materiał z CXO.

    Najzabawniejsze jest, że dziecko ma rację - w wielu krajach ściąganie takich
    plików jest "nielegalne", a dokładniej bezprawne (jeśli przekracza się warunki
    lokalnie rozumianego fair use/dozwolonego użytku, narusza się prawo autorskie),
    natomiast nie jest karalne. Jedyna odpowiedzialność, to odpowiedzialność
    deliktowa, a taka nie podlega ściganiu przez organa.

    A skopiowanie pliku od przyjaciela już w takiej Polsce jest kompletnie legalne -
    tak jak np. puszczanie płyt na własnej imprezie w domu czy robienie sobie kopii
    np. do samochodu albo odtwarzacz mp3.
    To jest ustawowy dozwolony użytek.

    Szkoda, że w mediach musimy czytać takie niedorobione artykuły, oparte na
    sfinansowanych nie wiadomo przez kogo badaniach... Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Czy dyżury codziennie to już mobbing ?
    kaz_dra napisała:

    > Walczyć z dyrem "w tym temacie" nie ma sensu; zawsze powie, że to on jest
    > odpowiedzialny za bezpieczeństwo uczniów.

    Oczywiście. Szczegółowe zasady organizacji dyżurów leżą w gestii dyrektora.

    > Muszą byc jakieś przepisy bo I pytanie w razie jakigoś wypadku to " czy był
    > nauczyciel dyżurujący".

    Rozporządzenie MENiS z dnia 31.12.2002 w sprawie bezpieczeństwa i higienicznych
    warunków w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach - Dz. U. z 2003
    roku Nr 6, poz. 69

    § 14.1
    Przerwy w zajęciach uczniowie spędzają pod nadzorem nauczyciela.

    ..............

    "Szkoła odpowiada majątkowo za skutki uczniowskiego ekscesu, do którego doszło,
    gdy nauczycielka zeszła na chwilę z dyżuru - wynika z wyroku Sądu Najwyższego
    (Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych).
    Zawinienie szkoły polegać ma na tym, że w czasie przerwy na korytarzu
    dyżurowały dwie inne nauczycielki i jedna z nich zeszła na kilka minut z dyżuru
    do pokoju nauczycielskiego). W tym czasie doszło do zdarzenia.
    W tej sprawie szkoła - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Maria Tyszel -
    odpowiada na podstawie art. 415 kodeksu cywilnego (odpowiedzialność deliktowa,
    której przesłanką jest wina). Wina szkoły polega na niedbalstwie, na tym, że
    jednak nauczycielka zeszła z dyżuru - orzekł SN.
    Wyrok jest ostateczny" (sygn. II UK 371/03).

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: odmowa dalszego leczenia
    Jeśli "łazi" Tobie po głowie myśl ..że będziesz ich sądził to powinieneś
    wiedzieć że:
    Podstawy odpowiedzialności lekarza zatrudnionego w publicznym zakładzie opieki
    zdrowotnej:
    -na podstawie umowy o pracę - odpowiedzialność kontraktową i deliktową ponosi
    wyłącznie zakład opieki zdrowotnej;
    - na podstawie kontraktu - odpowiedzialność deliktową ponosi wspólnie z zakładem
    opieki zdrowotnej, nie ponosi odpowiedzialności kontraktowej.
    Lekarz prowadzący prywatną praktykę ponosi samodzielnie odpoowiedzialność
    zarówno kontraktową, jak i deliktową.
    Prywatna praktyka, świadczenia na podstawie umowy z NFZ - nie łączy lekarza z
    pacjentem żadna umowa, więc nie ma odpowiedzialności kontraktowej, może być
    natomiast deliktowa.
    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Kto wypłaci odszkodowanie za nieodśnieżony chod...
    Ustawa o drogach publicznych określa czym jest droga lub pas drogowy. Jest nim
    wydzielony pas terenu, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów oraz do ruchu
    pieszych, wraz z leżącymi w jego ciągu obiektami inżynierskimi, placami,
    zatokami postojowymi oraz znajdującymi się w wydzielonym pasie terenu
    chodnikami, ścieżkami rowerowymi, drogami zbiorczymi, drzewami i krzewami oraz
    urządzeniami technicznymi związanymi z prowadzeniem i zabezpieczeniem ruchu, a
    ulica to droga na terenach zabudowy miast i wsi, łącznie z torowiskiem pojazdów
    szynowych komunikacji miejskiej, wydzieloną liniami rozgraniczającymi, która
    jest przeznaczona do obsługi bezpośredniego otoczenia oraz umieszczania urządzeń
    technicznych nie związanych z ruchem pojazdów lub pieszych.

    Zarządcą wszystkich dróg publicznych w mieście, z wyjątkiem autostrad i dróg
    ekspresowych, jest zarząd miasta (prezydent), który wykonuje swoje obowiązki
    przy pomocy jednostki organizacyjnej będącej zarządem drogi - ZDiT.
    Do zarządcy drogi należy w szczególności opracowanie projektów planów rozwoju
    sieci drogowej, opracowanie projektów planów finansowania budowy, utrzymania i
    ochrony dróg oraz obiektów mostowych, pełnienie funkcji inwestora i, co
    najbardziej interesujące, utrzymanie nawierzchni, chodników, obiektów
    inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą.
    Prezydent powierzył w trybie art. 429 Kc obowiązki utrzymania drogi ZDiT, czyli
    to jednostka budżetowa Miasta Łódź ponosi odpowiedzialność deliktową. Tertium
    non datur.

    Pozdrawiam serdecznie Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Kto wypłaci odszkodowanie za nieodśnieżony chod...
    to proste
    Jest oczywistością, że PZU nie wypłaci odszkodowania ot, tak po prostu.
    Jeśli zdarzenie jest rezultatem nagłych i intensywnych opadów atmosferycznych i
    poszkodowany powinien zdawać sobie sprawę z okoliczności i tego, że nie jest
    możliwe usunięcie śliskości z nawierzchni (coś w rodzaju siły wyższej). Zarządca
    drogi może twierdzić, że zdarzenie było wynikiem siły wyższej - nagłe i obfite
    opady spowodowały niemożność usunięcia zagrożeń.
    Ale, Sąd Najwyższy stwierdził, że odpowiedzialność deliktowa jest wyłączona z
    powodu siły wyższej wtedy, gdy między zdarzeniem mającym cechy siły wyższej, a
    powstaniem szkody zachodzi bezpośredni związek przyczynowy oraz gdy szkoda
    powstaje w momencie działania siły wyższej. Nie można się powołać na siłę wyższą
    jako na okoliczność wyłączającą odpowiedzialność wtedy, gdy szkoda powstała w
    wyniku nieusunięcia zagrażających bezpieczeństwu skutków działania siły wyższej,
    jeżeli można im zapobiec przez ich zlikwidowanie lub przez skuteczne ostrzeżenie
    przed grożącym niebezpieczeństwem. Za tego rodzaju szkodę odpowiada się na
    zasadzie winy wynikającej z art. 415 Kodeksu cywilnego.

    Niemniej poszkodowana musi przeprowadzić postępowanie, aby wykazać, kto jest
    odpowiedzialny za wypadek i sprawdzić, czy ZDiT jest ubezpieczony od
    odpowiedzialności cywilnej.
    Art. 822 § 4 Kodeksu cywilnego daje możliwość dochodzenia roszczeń do
    odszkodowania w związku z wypadkiem objętym umową ubezpieczenia
    odpowiedzialności cywilnej bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń.

    Pozdrawiam serdecznie Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Okradziony jubiler kontra Lukas Bank
    hmm sprawa jest banalna, pracodawca odpowiada za szkody poczynione przez
    pracownika kiedy ten wykonuje czynności należące do zakresu jego obowiązków, a
    obsługiwanie konta pewnie należało do jego obowiązków, jeżeli nie należało to
    odpowiedzialność deliktowa banku, że nie zabezpiecza danych klientów w sposób
    odpowiedni przed swoimi pracownikami. Odpowiedź banku jest natomiast bezczelna -
    mają chyba nadzieję, że trafili na głupiego. Albo pismo było pisane przez radcę,
    który do zawodu dostał się dzięki rodzince. Tragedia. Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: "Paradoks Alota"
    wybacz piszesz brednie - konieczność wypisywania zaświadczeń o niezdolności do
    pracy wprowadziła ustawa z 1997 roku.

    Jeśłi nie wystawiasz druku o niezdolności do pracy, to jednocześnie orzekasz, że
    twój pacjent może wykonywać pracę na zajmowanym stanowisku. Czy w przypadku
    komplikacji w pracy dokonujesz czynu niedozwolonego i podlegasz pod
    odpowiedzialność deliktową. Szkody są łatwe do oszacowania. Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: zalanie mieszkania a remont dachu
    Należy się zwrócić napewno do firmy ubezpieczeniowej, w której jest
    ubezpieczone mieszkanie. Przysługiwać będzie wtedy odszkodowanie. Nie znam się
    na prawie spółdzielczym ale chyba istotne jest też to, czy te mieszkanie jest
    własnościowe. Bo wydaje mi się, że jeżeli mieszkanie jest własnościowe (tzn
    Pani) to wchodzi w grę jedynie odszkodowanie od agencji ubezpieczeniowej,
    jeżeli mieskzanie jest spółdzieli - to spółdzielnia powinna je jak najprędzej
    wyremontować, a jeżeli to konieczne - udostepnić Pani lokal zastępczy na czas
    remontu. Wtedy jednak nie będzie wchodziła w grę rekompensata za zniszczone
    materace i inne rzeczy wyposażenia domu. Może natomiast Pani zwrócić się z
    pozwem cywilnym przeciwko firmie budowlanej, która wykonywała remont dachu o
    odszkodowanie za wyrządzone szkody (odpowiedzialność deliktowa). Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Office nobilituje?

    Mikolaj Rydzewski wrote:
    Zbigniew Okoń <o@jetta.if.uj.edu.plwrote:
    : A na spamerów jest lepsza metoda - przesyłanie oficjalego i surowego w
    : tone pisma grożącego konsekwencjami prawnymi z dużą ilością paragrafów.
    : Jak na razie skutkuje

    To może podeślij jakiś groźnie brzmiący szablon ku pożytkowi publicznemu,
    abyśmy też mogli się bronić przed spamerami...


    W związku z olbrzymią ilością listów, jakie po poprzedniej publikacji
    napłynęły do redakcji... Kurcze, co ja bredzę. Ok. Jak znajdę trochę
    czasu to spróbuję coś wymyśleć. Tyle tylko, że nie wierzę w skuteczność
    takiego gotowego szablonu - jeżeli się upowszechni, to spamerzy będą go
    mieć w bardzo dużym poważaniu (w końcu jak wielu osobom chce się
    zakładać sprawę sądową po otrzymaniu *.doc, no chyba że byłby to
    naprawdę duży doc ;)).

    Na razie w największym skrócie. Z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej
    konkurencji:

    Art. 16. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w
    szczególności:
    [...]
    5) reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w
    szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach
    publicznych, przesyłanie na koszt klienta nie zamówionych towarów lub
    nadużywanie technicznych środków przekazu informacji,

    Pasuje do spamu? Mo MBSZ pasuje, zreszta taki był cel wprowadzenia tego
    ostatniego zwrotu (no może nie całkiem, w 1993 problemem były raczej
    reklamy przesyłane faksem).

    Ponadto był jeszcze przepis z ustawy o ochronie danych osobowych,
    zgodnie z którym osoba prowadząca prywatna bazę danych ma psi obowiązek
    usunąć na żądanie nasze dane z bazy. Numerka nie pomnę, tekst leży
    gdzieś w odchłaniach twardziela, a nie chce mi się teraz tego szukać -
    postaram się poszukać w tych dniach. Trzeba by też sie przyjrzeć kwestii
    obowiązku uzyskania zezwolenia na umieszczenie w bazie (coś mi świta, że
    nie jest niezbędne) i temu, kiedy potrzebne jest zezwolenie na
    prowadzenie bazy. Z tą ustawą jest zresztą inny problem, któremu na imię
    pani Rzecznik, ale to już insza historia.

    Aha - można sie oczywiście powoływać na powszechnie obowiązujące
    przepisy kodeksu cywilnego, przede wszystkim art. 415 (odpowiedzialność
    deliktowa - "ktokolwek wyrządził drugiemu szkodę..." itp.), może by się
    też coś i w prawie karnym znalazło (zakłócanie przetwarzania
    informacji). Generalnie wszystko zależy od upierdliwości danego spamu,
    poza oczywiście nieodłącznym powiadomieniem admina, tepsy, Rzecznika
    Interesu Publicznego i księdza proboszcza.

    Pozdrawiam -

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: jeszcze jedna zagadka
    In article <Pine.BSF.4.02A.9808201045390.29419-100@hoth.amu.edu.pl,
    Gwidon S. Naskrent <naskr@hoth.amu.edu.plwrote:


    On 17 Aug 1998, Marek Lugowski wrote:

    #Nie potrzeba:  chodzi o dziedziny Amerykanskiego prawa:  kodeks kryminalny
    #to criminal law, i podobnie contract law i tort law.  Tort law pokrywa
    #skarzenia na temat urazen i strat spowodowanych przez podobno odpowiedzialne

    Chyba rozumiem ze chodzi o odpowiedzialnosc deliktowa, za szkody?


    Chyba uogolniasz troszeczke, nie?  Jak hooligan ukradnie samochod i go
    zatrzyma na slupie telefonicznym, to sa szkody, ale odpowiedzialnosc
    jest i kryminalna i "tort".  But the criminal law applies first, only
    then tort law.  Witness the OJ Simpson case -- first the criminal trial,
    then civil -- in this case, undert tort.


    #prywatne i korporacyjne jednostki (persons).  Or something.  Odszkodowania
    #zasadzone + punitive damages.

    Czy "punitive damages" to sa jakies dodatkowe represje, procz
    odszkodowania?


    Bardzo czesto nawet wyzsze od aktualnych odszkodowan.  This is usually
    a separtate and following phase of the trial after the verdict and after
    the actual damages.  Witness numerous auto-maker trials for liability --
    the Ford Pinto exploding gas tank.


    #Contract law to raczej samoopisujace -- umowy, zlamane lub inaczej
    #interpretowane.

    Just say prawo umow...


    Gdyby mi przyszlo do glowy...


    GSN


                                    -- Marek

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: jeszcze jedna zagadka
    On 21 Aug 1998, Marek Lugowski wrote:

    #| #Nie potrzeba:  chodzi o dziedziny Amerykanskiego prawa:  kodeks kryminalny
    #| #to criminal law, i podobnie contract law i tort law.  Tort law pokrywa
    #| #skarzenia na temat urazen i strat spowodowanych przez podobno odpowiedzialne
    #|
    #| Chyba rozumiem ze chodzi o odpowiedzialnosc deliktowa, za szkody?
    #
    #Chyba uogolniasz troszeczke, nie?  Jak hooligan ukradnie samochod i go

    Mysle kategoriami polskimi. To co mi pasowalo do tort law to wlasnie
    kategoria deliktow.

    #zatrzyma na slupie telefonicznym, to sa szkody, ale odpowiedzialnosc
    #jest i kryminalna i "tort".  But the criminal law applies first, only
    #then tort law.  Witness the OJ Simpson case -- first the criminal trial,
    #then civil -- in this case, undert tort.

    No tak, ale co to wlasciwie jest to (ten?) tort? Chodzi o szkode materialna
    czy raczej krzywde psychiczna? Majatkowa czy niemajatkowa?

    #| Czy "punitive damages" to sa jakies dodatkowe represje, procz
    #| odszkodowania?
    #
    #Bardzo czesto nawet wyzsze od aktualnych odszkodowan.  This is usually
    #a separtate and following phase of the trial after the verdict and after
    #the actual damages.  Witness numerous auto-maker trials for liability --
    #the Ford Pinto exploding gas tank.

    Hm, to dziwne. Nie przeczy to zasadzie ze za wyrzadzenie szkody powinno sie
    karac tylko raz? I kto otrzymuje te "punitive damages" - poszkodowany,
    Skarb Panstwa, osoby trzecie?

    #| Just say prawo umow...
    #
    #Gdyby mi przyszlo do glowy...

    Albo dokladniej: prawo umow cywilnych albo kontraktow (bo sa tez umowy
    miedzynarodowe z wlasnym prawem).

    GSN

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: ENG>POL prawnicze: third party liability etc.


    Dnia Sat, 18 Aug 2007 01:29:33 +0200, baya napisał(a) w
    <news:fa5bco$pob$1@nemesis.news.tpi.pl:

    | Odpowiedzialność cywilna deliktowa dotyczy odpowiedzialności za czyn
    | niedozwolony tj. gdy jesteś niewinny, ale odpowiedzialny.
    Jest to
    bardzo dobry przykład odpowiedzialności deliktowej (czyli
    odpowiedzialności na zasadzie winy).

    Sytuacja, gdy ktoś nie jest winny, ale jest odpowiedzialny nazywa się
    odpowiedzialnością kontraktową. Najczęściej spotykanym przykładem tego
    typu odpowiedzialności jest ubezpieczenie AC. Jeśli ktoś uszkodzi Ci
    auto na parkingu, ubezpieczyciel oczywiście nie jest niczemu winny,
    ale odszkodowanie musi Ci zapłacić, bo zawarł z tobą umowę (kontrakt),
    stanowiącą że w takim przypadku pokryje koszty naprawy. Co więcej -
    odpowiedzialność kontraktowa może dotyczyć czynów, które same w sobie
    są dozwolone. Przykładowo przewoźnik może odpowiadać na zasadzie
    ryzyka (czyli ponosić odpowiedzialność kontraktową) za opóźnienie
    dostawy towaru, nawet jeżeli opóźnienie było skutkiem w pełni
    uprawnionego działania służb celnych.
    Na marginesie: innym przykładem odpowiedzialności deliktowej jest
    odpowiedzialność karna


    Mam wrażenie, że powstaje w tym wątku coraz większy zamęt. Odpowiedzialność
    deliktowa to nie to samo, co odpowiedzialność na zasadzie winy;
    odpowiedzialność kontraktowa to zupełnie co innego niż odpowiedzialność na
    zasadzie ryzyka (i niż odpowiedzialność ubezpieczyciela); odpowiedzialność
    karna nie jest też rodzajem odpowiedzialności deliktowej.
    Dobre omówienie tutaj:
    http://www.gcppl.org.pl/index/archiwum/281,pojecie,rodzaje,odpowiedzi...

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: PZU- odszkodowanie


    | Hmmm...
    | Mialem wypadek nie z mojej winy - rozliczany z OC sprawcy. Likwidator
    | stwierdzil, ze 'szkoda calkowita'. Wartosc samochodu 30.000,
    | wyplacili 12.000.
    oklamali cie - moge na prv poprosic nazwe firmy (i jesli to mozliwe imie i
    nazwisko likwidatora - bo jakos podejrzewam, ze albo PZU albo Allianz)


    Hmmm - czyli jak Twoim zdaniem ZU powinien zlikwidowac te szkode - wyplacajac
    36000 kosztow naprawy (o 6ooo wiecej niz wartosc pojazdu na dzien szkody)?
    Troszke to sprzeczne z zasada minimaliziacji szkody przez poszkodowanego - a
    przede wszystkim z orzecznictwem Sadu najwyzszego - gdzie wartosc rynkowa
    pojazdu na dzien szkody jest swego rodzaju granica do ktorej mozna ubiegac sie
    o zwrot kosztopw naprawy


    | Do sadu?
    cywilnego
    pozywasz sprawce, przypozywasz zaklad ubezpieczen


    A dlaczego nie od razu pozywasz zakład ubezpieczen???


    | Aha - wartosc uszkodzen byla ok. 36000.
    odpowiedzialnosci ZU wynika z Art.436 par.2 w zwiazku z Art.415 Kodeksu
    Cywilnego

    i tyle - sprawca odpowiada na zasadach ogolnych - ubezpieczenie pokrywa
    opowiedzialnosc cywilna sprawcy za szkody na mieniu i na osobie - czyli w
    przypadku twojego samochodu cala odpowiedzialnosc deliktowa sprawcy zwiazana
    z wypadkiem

    jednym slowem, zrobili cie w jajo, tak jak 99,9% innych poszkodowanych


    Nie do konca się zgadzam - prawda jest taka, ze ZU nader chetnie rozliczaja
    szkody jako calkowite (i to z OC i z AC) bo to jest dla nich ekonomicznie
    opłacalne.
    Prawda jest tez ze czesto zanizaja wartosc pojazdu na dzien szkody, zawyzaja
    wartosc pozostalosci - a zeby miec podstawy do rozliczenia szkody jako
    calkowitej dodatkowo preparuja jakies kosmiczne kalkulacje naprawy.
    Z tym, ze jesli wartosc pojazdu na dzien szkody to 30.000 a koszt naprawy to
    36.000 - to mają pelne prawo do rozliczenia tej szkody jako calkowitej.
    Inna kwestia to zweryfikowanie prawidłowosci przyjętych przze nich wartosci.


    pozdrawiam
    Wirtualna,


    Pozdr - Karina

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: PZU- odszkodowanie


    Hmmm - czyli jak Twoim zdaniem ZU powinien zlikwidowac te szkode - wyplacajac
    36000 kosztow naprawy (o 6ooo wiecej niz wartosc pojazdu na dzien szkody)?


    Naprawiajac mi samochod - przeciez JA sie o wypadek nie prosilem.
    A skoro nie chca wyplacic - oddawac mi kase. Ja sie zgadzam, ze gorna
    granica to jest wartosc pojazdu.


    Troszke to sprzeczne z zasada minimaliziacji szkody przez poszkodowanego - a
    przede wszystkim z orzecznictwem Sadu najwyzszego - gdzie wartosc rynkowa
    pojazdu na dzien szkody jest swego rodzaju granica do ktorej mozna ubiegac sie
    o zwrot kosztopw naprawy


    No i OK - wiecej nie chce.


    | i tyle - sprawca odpowiada na zasadach ogolnych - ubezpieczenie pokrywa
    | opowiedzialnosc cywilna sprawcy za szkody na mieniu i na osobie - czyli w
    | przypadku twojego samochodu cala odpowiedzialnosc deliktowa sprawcy zwiazana
    | z wypadkiem

    | jednym slowem, zrobili cie w jajo, tak jak 99,9% innych poszkodowanych

    Nie do konca się zgadzam - prawda jest taka, ze ZU nader chetnie rozliczaja
    szkody jako calkowite (i to z OC i z AC) bo to jest dla nich ekonomicznie
    opłacalne.


    A czy jest _zgodne_z_prawem_ rozliczanie szkody z OC jako calkowitej?


    Prawda jest tez ze czesto zanizaja wartosc pojazdu na dzien szkody,


    U mnie bylo OK.


    zawyzaja
    wartosc pozostalosci


    Dokladnie tak.


    - a zeby miec podstawy do rozliczenia szkody jako
    calkowitej dodatkowo preparuja jakies kosmiczne kalkulacje naprawy.


    Dokladnie tak.


    Z tym, ze jesli wartosc pojazdu na dzien szkody to 30.000 a koszt naprawy to
    36.000 - to mają pelne prawo do rozliczenia tej szkody jako calkowitej.


    Ja tam nie prawnik, ale chyba nie. Przynajmniej 4 lata temu rozliczali
    normalnie - koszt naprawy byl wiekszy o 15.000 od wartosci, to
    wyplacili mi 80% wartosci samochodu i powiedzieli "rob Pan co chcesz".

    Mam jeszcze jedno pytanie: jako osoba fizyczna nie placaca podatku VAT
    powinienem dostac odszkodowanie z uwzglednieniem VATu?
    Bo firma z VATem dostaje odszkodowanie netto i VAT placi sama (AFAIR).

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: własnościowe prawo do lokalu w spadku - pomocy!

    On Tue, 12 Mar 2002, tnt wrote:
    - czy notariusz ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność
    za sporządzenie aktu notarialnego, który od samego początku
    był nieważny? (pomysł z przekazaniem darowizny ojcu pochodził
    od notariusza - zasugerował on, że jeśli darowizna zostanie przekazana
    "na odrębny majątek ojca" to, pomimo wspólnoty majątkowej,
    ojciec będzie mógł dysponować prawem do lokalu bez zgody matki)


    I owszem, ojciec mógłby dysponować darowizną (i majątkiem na który ją
    zamienił) jako swoim odrębnym, natomiast gdyby za te pieniądze ulepszył
    rzecz z majątku wspólnego, jej status nie uległby przez to zmianie.

    Co do notariusza - ponosi odpowiedzialność deliktową (art. 49 PrNot)
    zaostrzoną poprzez wymóg szczególnej staranności (nie może się więc
    tłumaczyć tym że córka niewłaściwie opisała mu stan rzeczy). Córka może
    dochodzić ujemnego interesu umownego, czyli tego co straciła poprzez
    niezawarcie umowy ze spółdzielnią (wartość lokalu minus wpisowe, wkład
    członka itd.)

    - czy spółdzielnia może podjąć decyzję o przydziale lokalu na
    podstawie błędnego aktu notarialnego? (spółdzielnia zatrudnia
    radcę prawnego)


    Może, ale powstaną podstawy do podważenia takiej decyzji w przyszłości.

    - jaki jest termin złożenia wniosku o dział spadku?


    Nie ma terminu zawitego ani nawet obowiązku sądowego działu spadku.

    - czy własnościowe prawo do lokalu, w przypadku śmierci właściciela
    i niedotrzymania terminów przez spadkobierców, może wygasnąć?


    W zasadzie tak, chociaż nie dzieje się to z mocy samego upływu terminu, a
    bezskutecznego wyniku działań pełnomocnika wyznaczonego przez sąd na
    wniosek spółdzielni (który powinien w imieniu spadkobierców zawrzeć z
    osobą trzecią umowę o przeniesienie własności lokalu). art. 228 PrSp w zw.
    z art. 233 ust. 1.

    - czy, pomimo, że prawo do lokalu zostało przekształcone z
    lokatorskiego na własnościowe dzięki pieniądzom córki, wyznaczenie
    córki, jako nowego właściciela pociąga za sobą jakieś zobowiązania
    wobec pozostałych spadkobierców?


    Pomijając roszczenie o zachowek - to zależy od ich udziałów i majątku
    spadkobiercy poza tym prawem do lokalu.

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: własnościowe prawo do lokalu w spadku - pomocy!

    "Gwidon S. Naskrent" wrote:

    On Tue, 12 Mar 2002, tnt wrote:

    - czy notariusz ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność
    za sporządzenie aktu notarialnego, który od samego początku
    był nieważny? (pomysł z przekazaniem darowizny ojcu pochodził
    od notariusza - zasugerował on, że jeśli darowizna zostanie przekazana
    "na odrębny majątek ojca" to, pomimo wspólnoty majątkowej,
    ojciec będzie mógł dysponować prawem do lokalu bez zgody matki)

    I owszem, ojciec mógłby dysponować darowizną (i majątkiem na który ją
    zamienił) jako swoim odrębnym, natomiast gdyby za te pieniądze ulepszył
    rzecz z majątku wspólnego, jej status nie uległby przez to zmianie.

    Co do notariusza - ponosi odpowiedzialność deliktową (art. 49 PrNot)
    zaostrzoną poprzez wymóg szczególnej staranności (nie może się więc
    tłumaczyć tym że córka niewłaściwie opisała mu stan rzeczy).

    Czy mozesz rozwinac swoja mysl i okreslic zakres wymogu dolozenia
    szczegolnej starannosci
    prez notariusz przy sporzadzaniu aktu ?

    1. Czy darczynca, na zadanie notariusza, ma przedlozyc nastepujace
    dokumenty:

      a) akt stanu urodzenia z adnotacja o stanie cywilnym i z nowa data
      b) wypis z ksieg wieczystych/ lub zaswiadczenia ze nie zostala
    zalozona ksiega wieczysta dla
         wzmiankowanego mieszkania
      c) jezeli zonaty, to akt malzenstwa
         d) odmowic sporzadzenia aktu bez obecnosci wspolmalzonka
      d) zaswiadczenia ze spoldzielni o przydziale wlasnosciowego lokalu
    mieszkalnego
      e) zaswiadczenia o niezaleganiu z oplatami za mieszkanie
      f) zaswiadczenie, ze mieszkanie nie jest przedmiotem zastawu bankowego
    lub innego

    moge wymienic jeszcze nastepne.

    I czy uwierzytelnione odpisy tych dokumentow nie powinny byc zatem
    zalaczone trwale do aktu darowizny ?

    Czy tez szczegolna starannosc ogranicza sie jedynie do nalezytego
    ustalenia tozsamosci darczyncy i jego danych teleadresowych ?

    Jacek

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: lekarskie przepisy


    | jezeli lekarz cos - jak napisales - spieprzy, tj. wyrzadzi szkode przez
    | nieprawidlowe leczenie na przyklad, to zastosowanie znajduja ogolne
    przepisy
    | kodeksu cywilnego o odpowiedzialnosci deliktowej.

    | Pozdrawiam

    A są jakieś wewnętrzne przepisy dotyczące np. trybu wysyłania próbek
    chorych. Bo musiałem przejść ciężki zabieg torakotomii dwa razy gdyż jedna
    pani doktór wysłała moją próbkę zwykłą pocztą i tam została zniszczona.


    Nie wiem czy sa jakies szczegolowe uregulowania, natomiast w przedstawionej
    sytuacji jak najbardziej aktualne jest to, co napisalam wczesniej. Mysle ze
    mozna by wytoczyc przeciwko tej lekarce powodztwo opierajac sie na przepisach
    kc regulujacych odpowiedzialnosc deliktowa i zazucajac jej niedochowanie
    nalezytej starannosci przez co zostales narazony na dodatkowe, niepotrzebne
    cierpienia fizyczne. Wskutek uwzglednienia takiego powodztwa zasadzone
    zostaloby na Twoja rzecz zadoscuczynienie pieniezne.

    Poza tym - istnienie regulacji szczegolnej dotyczacej procedur przesylania
    probek mogloby tylko dopomoc Ci w uzyskaniu korzystnego rozstrzygniecia
    sadowego w/w powodztwa, natomiast - moim zdaniem - nie otwieraloby innej drogi
    dochodzenia od pani doktor jakichkolwiek roszczen (chyba ze ew. na zasadzie
    odpowiedzialnosci dyscyplinarnej, ale to, z tego co wiem, jest mozliwe nawet
    bez tych szczegolowych uregulowan poprzez zlozenie skargi do izby lekarskiej
    czy jakkolwiek to sie nazywa).

    Jak wiec widzisz - obojetnym bykiem - dochodzenie roszczen i ukaranie lekrki
    odbywac sie bedzie na podstawie kc. Pozostaje tylko kwestia posiadania
    silniejszych badz slabszych dowodow.

    Pozdrawiam

    M

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Po tragedii w Katowicach. Sędziowie bronią sędz...
    to nie jedyny taki wyrok
    podobny wyrok wydał m.in. SO w Gdańsku w sprawie Leroy Merlin. I co ciekawsze -
    wyroki (oba) w mojej ocenie są logiczne i zgodne z prawem. Jak przyznawali sami
    PiSowcy, ale również policjanci, strażacy, budowlańcy i inni eksperci - nie ma
    w Polsce przepisu nakazującego odśnieżanie dachów, kto ma odpowiadać za to
    zaniedbanie? sąd,? czy może minister budownictwa, i p[osłowie, którzy o tym nie
    pomyśleli? Polaczek umył ręce i uważa, że sąd miał powołać się na przepisy,
    któe nie istnieją. A co do zwyczaju - do końca stycznia - tragiczne, ale
    prawdziwe - nie było w Polsce zwyczaju odśnieżania dachów. Ja sam w życiu nie
    widziałem, żeby ktoś sobie dach odśnieżał. Pewnie Pan Polaczek i Pan Ziobro też
    z łopatami po swoich dachach nie hulają, ale jednocześnie oczekują, żeby sęzia,
    hydraulik, polonista czy przedszkolanka byli w stanie ocenić ile waży 1 metr
    sześcienny śniegu. Wszyscy - również w mediach - robili taaaakie oczy, na
    wieść, że metr śniegu może ważyć nawet 800 kg. No to wynika, że SĄD MIAŁ
    EWIDENTNIE RACJĘ, że przeciętna osoba nie ma takiej wiedzy żeby to przewidzieć.
    Po pierwsze - to projektant budynku winien to wyliczyć i opisać, - on akurat
    taką wiedzę ma albo przynajmniej powinien mieć. A po drugie - każdy prawnik
    wie, że czym innym jest odpowiedzialność kontraktowa (z umowy, np ubezpieczenia
    z Hestią) a czym innym odpowiedzialność deliktowa (za czyny niedozwolone, np
    uszkodzenie ciała, uszczerbek na zdrowiu itd). Tym samym - wyrok w sprawie
    Hestii ma się tak do odpowiedzialności wobec ofiar tragedii jak przewodniczący
    pewnej partii do posady Prezydenta. Każdy ... o, przepraszam, prawie każdy
    prawnik to wie (minister też w końcu jest prawnikiem...). Przykładowo: nie mam
    pojęcia jak ślisko musi być żeby samochód z zaciągniętym hamulcem się
    ześlizgnął z górki, ale jeśli się ześliźnie - PZU wypłaci mi autokasko za
    rozbite autko - ale znowu jak kogoś przy okazji przyciśnie do drzewa - za
    własny brak przewidywania odpowiem JA i to ja zapłącę odszkodowanie. jest to
    oczywiste dla Sądów ale jak widać nie dla ministrów i polityków. No cóż nie
    każdy może być sędzią.... (ja nie jestem - tak dla wyjaśnienia wątpliwości). I
    jeszcze jedno - zasadą, którą stosują bez wyjątku wszyscy dobrzy prawnicy
    jest "nie komentować orzeczeń, nie wiedząc na jakiej podstawie zostały wydane -
    tzn. nie widząc akt". Niestety bardzo łatwo zdobyć kilka punktów w rankingu
    obrzucając kogoś błotem... a dziennikarze lubią sensację ... Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: odpowiedzialność deliktowa???
    odpowiedzialność deliktowa???
    Bardzo proszę o pomoc w przetłumaczeniu tego zwrotu. I dodatkowo mam pytanie,
    jak powiedzieć po angielsku: "brać udział w przetargu"? Z góry dziękuję:))) Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: oc zarzadu wspólnoty, oc zarządcy nieruchomosci
    Witam Kaju!
    W przedzień" jest niewykonalne, gdy np zarząd zdobywa licencję w
    > trakcie zarządzania
    Wydaje mi się, że wykonalne. Umowy o zarządzanie nie podpisuje się znienacka i
    nagle, czynnosci też nie podejmuje się natychmiast.
    W rzeczywistości zdarza się, że zarządcy pozyskujący pierwszy budynek
    ubezpieczaja się tuż po podpisaniu umowy, aby nie płacić oc w ciemno.
    Gdy zdobywa licencję w trakcie zarzadzania anlogicznie jak wyżej. Istota jest
    aby w okresie gdy wydarzyła się szkoda ubezpieczenie było.

    jak wiemy sąd to ostateczność, dla przeciętnej wspolnoty istotne jest
    > jak do interpretacji ma w zwyczaju podchodzić towarzystwo

    Powodem do wypłaty z OC jest czyn zawiniony, wynikiem którego powstała
    odpowiedzialność deliktowa. 99,9% ubezpieczeń dobrowolnych wyklucza
    odpowiedzialnośc ze szkód wyrzadzonych umyślnie, zatem odpowiadają za szkody
    nieumyślne. Niektóre również z powodu rażącego niedbalstwa. czym ono jest?
    definicji zwiięzłej nie ma. Jeżeli jakaś czynność zostanie wykonana niedbale, a
    nastepnie skutkiem tej czynności ktoś poniesie szkodę to będzie rażące
    niedbalstwo, lecz trezba pamiętać, że na takie niedbalstwo nie może pozwolić
    sobie profesjonalista w danym fachu, gdyż powienien mieć świadomość tego co
    robi. Jeżeli sobie zdawał z tego sprawę, a właściciwe musi (bo jest fachowcem),
    to pamiętajmy że w tym przypadku jest to wina umyślna, bo zdawał sobie sprawę z
    fuszerki, ale temat olał.
    Tak sad to ostateczność. Proponuję inaczej. Czytajmy warunki przed
    ubezpieczeniem się, pytajmy, żądajmy ostatecznie interpretacji na piśmie. Nie
    kierujmy się tylko ceną. Nie hołdujmy "polak mądry po szkodzie", albo jescze
    gorzej "Polak przed szkodą i po szkodzie głupi" (cytat z "Wojna chocimska"
    Potockiego)
    Gstumpf@gazeta.pl Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: oc zarzadu wspólnoty, oc zarządcy nieruchomosci
    Naprawdę bardzo się cieszę, że podejmujesz temtat, aby nie dochodziło własnie
    do sytuacji, że i przed szkodą i po szkodzie....


    > Powodem do wypłaty z OC jest czyn zawiniony, wynikiem którego powstała
    > odpowiedzialność deliktowa. 99,9% ubezpieczeń dobrowolnych wyklucza
    > odpowiedzialnośc ze szkód wyrzadzonych umyślnie, zatem odpowiadają za szkody
    > nieumyślne. Niektóre również z powodu rażącego niedbalstwa. czym ono jest?
    > definicji zwięzłej nie ma. Jeżeli jakaś czynność zostanie wykonana niedbale, a
    >
    > nastepnie skutkiem tej czynności ktoś poniesie szkodę to będzie rażące
    > niedbalstwo, lecz trzeba pamiętać, że na takie niedbalstwo nie może pozwolić
    > sobie profesjonalista w danym fachu, gdyż powienien mieć świadomość tego co
    > robi.

    Ja jestem przciwna stawianiu znaku równości pomiędzy niedbalstwem
    (nawet "rażącym") a umyślnym wyrządzeniem szkodzy. Co oczywiście nie przeczy,
    że i jedno i drugie może być np karalne.
    A czy "zawinione zachowanie człowieka" to czyn umyślny?
    Mam przed oczami ulotkę informacyjną Filara (aktualna?), gdzie podany jest
    podział czynu niedozwolonego na działania zawinione i niezależne od woli. I z
    dalszego opisu wynika, że oba czyny objęte są ubezpieczeniem. Jak to jest
    przedstawione formalnie w owu?

    Inny temat, który przejawia się zarówno w tym, jak i innych watkach ubezp., to
    kwestia jednak precyzyjnej definicji "zawodowego zarządzania", od której to
    bedą uzaleznione dalsze interpretacje. Czy wspólwłaściciel zarządzający
    nieruchomością zajmuje się tym zawodowo, tylko dlatego że posiada licenjcę?
    Śmiem wątpić.

    I jeszcze jedno, jaki jest z reguły udział własny zarządu/zarządcy w szkodzie?

    Pozdrawiam,
    Kaja
    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Czy potrzebuję Full HD?
    :D
    Lepiej się dokształć co to jest odpowiedzialność deliktowa i prawo cywilne,
    "pacanie". Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: pisemny AD5 Prawo - wrażenia
    38 - D. Unlimited jurisdiction odnosi sie jedynie do kar nakladanych
    przez instytucje. Odpowiedzialnosc deliktowa opiera sie
    na "odszkodowaniu" nie na "karze". Choc pokroic za to sie nie dam ;-) Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Ochrona naszego osiedla !?
    Generalnie wnioskuję po ilości opinii - głównie usłyszanych na żywo (bo tych na forum jest niewiele - niestety...szkoda...)większość mieszkańców jest za zmianą firmy ochraniającej nasze osiedle tym bardziej, że ich odpowiedzialność w przypadku kradzieży czy włamania jest żadna. Uzyskali taką swobodę aneksem do umowy z 14.02.2006r pozostawiajac to samo honorarium za świadczone marnej jakości usługi podnoszenia szlabanów - tylko i wyłacznie! Pachnie mi to jakimś układem w spółdzielni albo zarządzie. Nawet gdyby pomysłowy złodziej wyprowadził z osiedla czyjeś auto, Pollux nie ponosi odpowiedzialności. Ponadto nawet nie sa ubezpieczeni od takich wypadków czyli na jakiekolwiek odszkodowanie nie ma co liczyć chyba, że ktoś lubi chodzić po sądach.
    Dla większości z nas ta ochrona osiedla to kpina i utrzymywanie nic nie wartej firmy. Jeden z mieszkańców osiedla zaoferował swoją pomoc w stworzeniu systemu monitorującego newralgiczne miejsca: tyły budynków przy stadionie i jednostce wojskowej, furteczka od strony Lechickiej i inne miejsca do uzgodnienia, tak by panowie w budce mieli oko na te miejsca poprzez zamieszczone tam kamery. Nadmienię, że koszt był niewielki w stosunku do korzyści jakie mógłby przynieść oraz wydatków jakie ponosi SBM na ochronę. Ale oczywiście pozostało to bez echa. Tak na dobrą sprawę Pollux mógłby partycypować w kosztach stworzenia monitoringu i sam się ubiegać o stworzenie takowego na tak dużym osiedlu, ale oni woleli schować głowy w piasek i liczyć, że przy kolejnej kradziezy czy włamaniu upiecze im się. Rozłożą ręce powołaja sie na swoją kiepską polisę (odpowiedzialność deliktowa) oraz w/w aneks do umowy zdejmujący z nich jakąkolwiek odpowiedzialność.
    Jest wiele innych lepszych i tańszych firm ochroniarskich. Dlaczego my trwamy przy jednej i tej samej po tylu kradzieżach i wpadkach takich jak te opisane we wczesniejszych postach?!!
    Myśle poza tym, że spółdzielnia lojalnie powinna poinformować mieszkańców o tym, że zmienił się zakres odpowiedzialności firmy chroniącej ich osiedle i czego tak naprawdę w chwili obecnej dotyczy. Ale praca pań w spółdzielni to kolejny temat na długą rozprawkę. Kto się podejmie?
    Zapraszam i pozdrawiam,
    Muminek256 Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: Okradziony jubiler kontra Lukas Bank
    I tu się zgodzę. W grę wchodzi odpowiedzialność deliktowa banku za czyn własny.
    Bardzo podobna sprawa była rozpatrywana przez SN - sygn. akt IV CSK 380/07.
    Dziwne, że pracownicy banku "tak-powinno-być-w-każdym-banku" nie znają tego
    orzeczenia. Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: ENG>POL prawnicze: third party liability etc.
    Dnia Sat, 18 Aug 2007 01:29:33 +0200, baya napisał(a) w
    <news:fa5bco$pob$1@nemesis.news.tpi.pl:


    | Czy "third party liability" nie wystarczy przetłumaczyć jako
    "odpowiedzialność
    | cywilna", czy też osoby trzecie muszą zostać?

    General third party liability (GTPL) - OC deliktowe
    "OC deliktowe:
    Odpowiedzialność cywilna deliktowa dotyczy odpowiedzialności za czyn
    niedozwolony tj. gdy jesteś niewinny, ale odpowiedzialny.


    Hm????                              ^^^^^^


    Wyobraźmy sobie
    następującą sytuację: podczas tynkowania budynku z rusztowania spada wiadro
    prosto na zaparkowany w pobliżu samochód. Wykonawca robót jest zobowiązany
    do naprawienia szkody z tytułu odpowiedzialności cywilnej deliktowej."


    Oczywiście, bo jest winny niewłaściwego zabezpieczenia prac. Jest to
    bardzo dobry przykład odpowiedzialności deliktowej (czyli
    odpowiedzialności na zasadzie winy).

    Sytuacja, gdy ktoś nie jest winny, ale jest odpowiedzialny nazywa się
    odpowiedzialnością kontraktową. Najczęściej spotykanym przykładem tego
    typu odpowiedzialności jest ubezpieczenie AC. Jeśli ktoś uszkodzi Ci
    auto na parkingu, ubezpieczyciel oczywiście nie jest niczemu winny,
    ale odszkodowanie musi Ci zapłacić, bo zawarł z tobą umowę (kontrakt),
    stanowiącą że w takim przypadku pokryje koszty naprawy. Co więcej -
    odpowiedzialność kontraktowa może dotyczyć czynów, które same w sobie
    są dozwolone. Przykładowo przewoźnik może odpowiadać na zasadzie
    ryzyka (czyli ponosić odpowiedzialność kontraktową) za opóźnienie
    dostawy towaru, nawet jeżeli opóźnienie było skutkiem w pełni
    uprawnionego działania służb celnych.

    Wracając do "ad remu" - Odpowiedzialność cywilna jest to termin
    oznaczający odpowiedzialność deliktową w stosunkach pomiędzy osobami
    prywatnym (fizycznymi lub prawnymi), tak więc określenie "deliktowa"
    nie jest konieczne.

    Na marginesie: innym przykładem odpowiedzialności deliktowej jest
    odpowiedzialność karna - czyli odpowiedzialność za popełnienie czynu
    niedozwolonego. Tutaj również musi wystąpić wina w sensie prawnym.
    Jeśli winy nie ma - nie ma też odpowiedzialności. Jeśli ktoś jedzie
    samochodem i rozjedzie przechodnia na chodniku, ale powodem tego było
    nagłe uszkodzenie opony na gwoździach rozsypanych na jezdni - nie
    zostanie ukarany. Popełnił czyn niedozwolony, ale nie nastąpiło to z
    jego winy. Jeżeli jednak ktoś rozjedzie przechodnia, bo miał
    niesprawne hamulce - występuje jego wina i ponosi odpowiedzialność
    deliktową.

    Raf :-)

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: parking wielopoziomowy: uszkodzenie auta a odpowiedzialnos zarzadcy?


    czesc grupowiczom

    uszkodzilem samochod na parkingu wielopoziomowym.
    Wg mojego odczucia oraz innych pracownikow luki poziome maja zbyt maly
    promien,
    miejsca sa zbyt ciasne a zabezpieczenia w formio barier niebezpieczne.

    1. Gdzie znajde normy, rozporzedzenia  itp dokumenty na podstawie ktorych
    moge
    stwierdzic ze parking jest zbudowany niezgodnie z przepisami ?


    Rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14
    grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać
    budynki i ich usytuowanie (tekst jednolity: Dz.U.99.15.140 z późniejszymi
    zmianami), Dział II rozdział 2, 3 i Dział III rozdział 10 (tekst posyłam na
    priva).

    Zdaje się, że też niektóre fragmenty rozporządzenia Ministra Gospodarki
    Przestrzennej i Budownictwa
    z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny
    odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U.99.43.430).


    2. czy po stwierdzeniu ze np promien luku jest mniejszy od dopuszczalnego
    moge
    zadaz od zarzadcy budynku zwrotu pieniedzy za naprawe uszkodzonego auta?


    Żądać można. Czy żądanie okaże się zasadne - oceni sąd. W miarę często
    zdarzają się sprawy przeciwko miejskim zarządom dróg i mostów o
    odszkodowanie za szkody wyrządzone nieutrzymywaniem dróg w należytym stanie
    (koła urwane na dziurach w jezdni i tym podobne). Druga strona najczęściej
    broni się zarzutem przyczynienia poszkodowanego do powstania szkody
    (niezachowanie należytej staranności i takie tam), z tym, że to co najwyżej
    podstawa do obniżenia odszkodowania.
    Tu możliwa ostrożna analogia. Problem dodatkowy - to nie jest utrzymanie w
    stanie niewłaściwym, a wadliwość od samego początku. Z wiadomych względów
    odpadają przepisy o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny. Pozostaje
    ogólna odpowiedzialność deliktowa.
    Sprawa wydaje się trudna, ale chyba nie beznadziejna.


    3. w jaki sposob napisac wniosek o zwrot kasy?


    Klasycznie:

    "..., dnia ...,
    do ...

    wezwanie do zapłaty

    W związku z wyrządzeniem szkody wadliwym utrzymywaniem parkingu położonego
    ... wzywam do zapłaty kwoty ... .
    Kwota powyższa stanowi równowartość kosztu naprawy pojazdu ... uszkodzonego
    przy wjeżdżaniu / wyjeżdzaniu na/z parkingu w dniu... . W załączeniu
    przedkładam oświadczenie świadków w/w zdarzenia, opinię biegłego z zakresu
    budownictwa nt wadliwości konstrukcji parkingu, kosztorys naprawy oraz
    fakturę wystawioną przez serwis ... .
    Należność powyższą proszę przekazać na konto ... w terminie ... dni od
    otrzymania niniejszego wezwania.
    W przypadku odmowy dobrowolnego uiszczenia należności zmuszony będę wystąpić
    na drogę postępowania sądowego, co będzie się dla Państwa wiązało z
    koniecznością uiszczenia znacznych kosztów sądowych, w tym kosztów
    zastępstwa procesowego.

    podpis

    załączniki:
    1. oświadczenie świadków ...,
    2. opinia biegłego...
    3. kosztorys naprawy...,
    4. faktura nr ..."

    Na 100 % oleją wezwanie. Później sąd, najprawdopodobniej kilku (co najmniej
    jeden) biegłych z zakresu budownictwa, spore koszty sądowe, proces nawet na
    kilka lat i mocno niepewny wynik.

    Ale oczywiście wszystko rozpocząłbym od sprawdzenia, czy były spełnione
    warunki techniczne. Jeśli tak, to sprawa zakończona.
    Jeśli nie, to zdobyłbym papier od człowieka z uprawnieniami budowlanymi i
    razem z pozostałymi dokumentami dołączyłbym do wezwania do zapłaty. A
    później. Będę nudny - profesjonalny pełnomocnik i ewentualnie sąd.

    behemot

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: wypadek drogowy i zwrot kosztow leczenia


    - powinienes chyba opisac zasady odpowiedzialnosci w prawie niemieckim ?


    Wedlug art.31 par.2 ppm prawem wlasciwym dla oceny zobowiazan nie
    wynikajacych z czynnosci prawnych moze byc wspólne prawo ojczyste. Z opisu
    stanu faktycznego nie wynika, czy zachodza ku temu przeslanki (z pewnoscia
    zachodza trzy z czterech). Nie jest to jednak wykluczone. A Koledze
    przeszkadza, ze opisalem jedna z dwóch
    mozliwych sytuacji? Do opisywania prawa niemieckiego nie czuje sie
    kompetentny, zatem sugestia Kolegi jest niewykonalna.


    - przy wypadku drogowym raczej nie moze byc mowy o winie umyslnej sprawcy
    ...


    Nie watpie, nie ma jednak wymogu winy umyslnej przy odpowiedzialnosci
    kierowcy pozostajacego w niepracownicznym stosunku zatrudnienia. Tylko w tym
    kontekscie dopuscilem mozliwosc osobistej odpowiedzialnosci kierowcy.


    - wszystko pieknie tyko ze § 1 rozporzadzenia: "Rozporzadzenie okresla
    ogólne warunki obowiazkowego ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej
    posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstale na terytorium
    Rzeczypospolitej Polskiej w zwiazku z ruchem tych pojazdów, zwane dalej
    ubezpieczeniem OC." - skoro to bylo w Niemczech ..., a co do funduszu
    gwarancyjnego to § 10 ust. 5


    A czy utrata majatku na terenie Polski zwiazana z koniecznoscia oplacenia
    kosztów leczenia nie jest szkoda na terenie Polski objeta adekwatnym
    zwiazkiem przyczynowym? Kolega poczyta o wielomiejscowosci zlozonej przy
    kolizyjnej kwalifikacji powiazania lokalnego w prawie prywatnym
    miedzynarodowym (podstawy to np. M.Pazdan "Prawo prywatne miedzynarodowe"
    str.153-154, ambitniejszym polecam "Odpowiedzialnosc deliktowa w prawie
    prywatnym miedzynarodowym" T.Pajora). Zasugeruje tylko, ze czesto
    przyjmowanym kryterium rozstrzygniecia konfliktu wielomiejscowosci jest
    korzysc poszkodowanego.
    Do ustalenia odpowiedzialnosci zakladu ubezpieczen  (ewent. w przypadku jego
    braku UFG) na zasadach okreslonych w rozporzadzniu wykonawczym wystarczy
    wykazanie, ze poszkodowana odniosla szkode takze w Polsce. Okreslenie
    zakresu szkody powiazanej z polskim obszarem prawnym pozwala na wyznaczenie
    granic odpowiedzialnosci in solidum zakladu ubezpieczen.
    W pozostalym zakresie odpowiedzialnosc ponosi przedsiebiorca i ewentualnie
    solidarnie kierowca. Zaleznie od kumulatywnego wystapienia podwójnego
    lacznika obywatelstwa i podwójnego lacznika domicylu (trzy elementy wynikaja
    ze stanu faktycznego, co do czwartego nie przedstawiono wystarczajacych
    informacji) wlasciwym w sprawie bedzie prawo polskie albo prawo niemieckie.
    Poza tym Kolega raczy poczytac o tzw. rozszczepieniu statutu kontraktowego.
    Niewykluczone, ze przy wykonaniu zobowiazania zakladu ubezpieczen kwestia
    bedzie miala doniosle znaczenie.


    [Jarek J.]


    ps. Szanuje Kolege za Jego wiedze w zakresie prawa karnego, ale w przypadku
    tejze wiadomosci nie rozumiem pobudek. Kolega nic nowego nie proponuje, a
    jedynie krytykuje. Do tego, mam wrazenie bez nalezytego przygotowania
    merytorycznego (co w przypadku Kolegi niespotykane!).

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Temat: wypadek drogowy i zwrot kosztow leczenia
    Nie ma sie o co obrazac. Lista dyskusyjna powinna chyba podlegac wlasnie na
    dyskusji, a nie przyjmowaniu cudzych odpowiedzi jako aksjoamtów. Po prostu
    wyrazilem swoje watpliwosci - jesli uwazasz inaczej to po prostu przekonaj
    mnie, choc oczywiscie nikt cie do tego nie zmusza.
    :
    : - powinienes chyba opisac zasady odpowiedzialnosci w prawie niemieckim ?
    :
    : Wedlug art.31 par.2 ppm prawem wlasciwym dla oceny zobowiazan nie
    : wynikajacych z czynnosci prawnych moze byc wspólne prawo ojczyste. Z opisu
    : stanu faktycznego nie wynika, czy zachodza ku temu przeslanki (z pewnoscia
    : zachodza trzy z czterech). Nie jest to jednak wykluczone. A Koledze
    : przeszkadza, ze opisalem jedna z dwóch
    : mozliwych sytuacji? Do opisywania prawa niemieckiego nie czuje sie
    : kompetentny, zatem sugestia Kolegi jest niewykonalna.

    Nic mi nie przeszkadza, ja równiez  nie znam prawa niemieckiego na tyle
    dobrze - choc chetnie bym poznal.
    :
    : - wszystko pieknie tyko ze § 1 rozporzadzenia: "Rozporzadzenie okresla
    : ogólne warunki obowiazkowego ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej
    : posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstale na terytorium
    : Rzeczypospolitej Polskiej w zwiazku z ruchem tych pojazdów, zwane dalej
    : ubezpieczeniem OC." - skoro to bylo w Niemczech ..., a co do funduszu
    : gwarancyjnego to § 10 ust. 5
    :
    : A czy utrata majatku na terenie Polski zwiazana z koniecznoscia oplacenia
    : kosztów leczenia nie jest szkoda na terenie Polski objeta adekwatnym
    : zwiazkiem przyczynowym? Kolega poczyta o wielomiejscowosci zlozonej przy
    : kolizyjnej kwalifikacji powiazania lokalnego w prawie prywatnym
    : miedzynarodowym (podstawy to np. M.Pazdan "Prawo prywatne miedzynarodowe"
    : str.153-154, ambitniejszym polecam "Odpowiedzialnosc deliktowa w prawie
    : prywatnym miedzynarodowym" T.Pajora). Zasugeruje tylko, ze czesto
    : przyjmowanym kryterium rozstrzygniecia konfliktu wielomiejscowosci jest
    : korzysc poszkodowanego.
    : Do ustalenia odpowiedzialnosci zakladu ubezpieczen  (ewent. w przypadku
    jego
    : braku UFG) na zasadach okreslonych w rozporzadzniu wykonawczym wystarczy
    : wykazanie, ze poszkodowana odniosla szkode takze w Polsce. Okreslenie
    : zakresu szkody powiazanej z polskim obszarem prawnym pozwala na
    wyznaczenie
    : granic odpowiedzialnosci in solidum zakladu ubezpieczen.
    : W pozostalym zakresie odpowiedzialnosc ponosi przedsiebiorca i ewentualnie
    : solidarnie kierowca. Zaleznie od kumulatywnego wystapienia podwójnego
    : lacznika obywatelstwa i podwójnego lacznika domicylu (trzy elementy
    wynikaja
    : ze stanu faktycznego, co do czwartego nie przedstawiono wystarczajacych
    : informacji) wlasciwym w sprawie bedzie prawo polskie albo prawo
    niemieckie.
    : Poza tym Kolega raczy poczytac o tzw. rozszczepieniu statutu
    kontraktowego.
    : Niewykluczone, ze przy wykonaniu zobowiazania zakladu ubezpieczen kwestia
    : bedzie miala doniosle znaczenie.
    :
    Tu juz chyba troche przesadzasz. Zarówno wypadek drogowy, jak i leczenie
    mialy miejsce w Niemczech. To ze klijent zapalacil piniedzmi pochodzacymi z
    Polski to jednak za malo by uznac, ze szkoda powstala na terenie RP. Zeby
    byla jasnosc - nie kwestionuje tego ze szkoda powstala i ze pozostaje w
    zwiazku przycyznowym z zaistanialym wypadkiem, kwestionuje taka wykladnie z
    której wynikaloby, ze miejscem powstania szkody w tym wypadku jest miejsce
    polozenia
    majatku osoby poszkodowanej w Polsce. Odrazu zastrzegam, ze nie czytalem
    Pazdana ani Pajora i nie
    mam takiego zamiaru - bo do niczego mi to nie jest potrzebne /zreszta Pajor
    nic madrego napisac nie mógl/.

    : ps. Szanuje Kolege za Jego wiedze w zakresie prawa karnego, ale w
    przypadku
    : tejze wiadomosci nie rozumiem pobudek. Kolega nic nowego nie proponuje, a
    : jedynie krytykuje. Do tego, mam wrazenie bez nalezytego przygotowania
    : merytorycznego (co w przypadku Kolegi niespotykane!).

    Moje szkolenie obejmowalo szeroko rozumiane prawo sadowe i c z u j e  sie
    kompetentny zarówno w prawie karnym, cywilnym, pracy, gospodarczym, ... i we
    wszystkich tematach w których sie wypowiadam. Oczywiscie nie oznacza to ze
    zawsze mam racje. Dodam jeszcze, ze nie jestem dogmatykiem, ale praktykiem i
    niektórych twoich zwrotów nie rozumiem, np. nie mam zielonego pojecia co
    znaczy "rozszczepienie statutu kontraktowego"
    [Jarek J.]

    Przeczytaj resztę odpowiedzi



    Strona 1 z 2 • Wyszukano 66 wyników • 1, 2